Przeciwzmarszczkowy klasyk od NIVEA?

Dodano 15 grudnia 2012, w Bez kategorii, przez czystykolagen

Kremu Nivea używam od dawna. Nie wiem po co. Być może po to by nawilżać skórę, Dokładnie sama nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Chyba każda znajoma korzysta z tego małego, niebieskiego pudełeczka z charakterystycznym napisem „Nivea”, co jakiś czas maczając palce w białej mazi, by następnie wysmarować nią swoją twarz. Po co? Przecież nie po to, żeby zmniejszać zmarszczki. Ten klasyczny kosmetyk do tego raczej nie służy, skoro sama firma Nivea oferuje inne krem, który z kolei przeznaczony jest właśnie do usuwania zmarszczek.

Nivea Q10 Plus to klasyczny krem przeciwzmarszczkowy kultowego już producenta. Jak sama nazwa wskazuje, jego głównym składnikiem jest koenzym Q10, a także koenzym R. Oba te składniki uznawane są za jedne z najpopularniejszych substancji działających przeciwzmarszczkowo. Mają one na celu przyspieszać naturalną regenerację komórek skóry, między innymi poprzez stymulację produkcji białek, takich jak elastyna czy kolagen naturalny.

Szczerze mówiąc… mam jakiś sentyment do kremu Nivea. Wynalazki typu Wizażżż (Visage) jakoś do mnie nie przemawiają. Przemówiły by zapewne wtedy, gdyby rzeczywiście wpłynęły na poprawę mojego wyglądu. Tak się jednak nie stało, ale może po prostu wymagam zbyt wiele…

Starość, nie radość…

Dodano 7 grudnia 2012, w Bez kategorii, przez czystykolagen

Niestety, mnie też to dopadło.. Wiedziałam od dawna, że ten czas nadejdzie, ale jednak gdzieś w głębi duszy cały czas miałam nadzieję, że może jednak.. że mnie to ominie. No nie wiem.. przecież trochę o siebie dbałam.. Od kilku lat nie palę, słońca nie lubię, w miarę dobrze się odżywiam. Życie jednak nie jest tak litościwe i najwyraźniej nie patrzy na nasze poczynania. Wali wszystkim po równo. Właśnie odkryłam, że nie jestem już nastolatką, a moje ciało nie jest idealne. Nietety, ale muszę to powiedzieć… jestem STARA!

Spoglądając dziś w lustro stwierdziłam, że najwyraźniej od jakiegoś czasu nie przyglądałem się sobie i nie zauważyłam, jak bardzo się zmieniam. Moja skóra wyraźnie się pogorszyła. Jest jakaś taka.. wiotka i luźna. Twarz pokryła się zmarszczkami. Jakoś przeoczyłam ten moment i dopiero teraz postanowiłam wziąć się za siebie. Biorę się za przeglądanie kosmetyków przeciwzmarszczkowych, botoksów i innych specyfików, które mogą coś zaradzić. Zobaczymy co z tego będzie..

Otagowane: